u lesia sprzet i siłka ogolnie spoko,ale ja tam nie moglem spokojnie trenowac ;)
szczegolnie jak tytułowy 'lesiu' tam przebywal

podam przyklad, robie trening pleców, MC ciezar w okolicach 150-180kg, mialem rozpisany odpowiednio plan by poprawic ten boj w rekordzie na 1-2 max powtorzenie zostalo mi zaledwie kilka treningow do podejscia glownego , a tu slysze ,zebym nie robił takim ciezarem tego CW bo moge dziury w podlodze porobic (wtf

? ) i ,ze jak chce to moge sobie isc na suwnice i nawet 300kg tam zalozyc i robic martwy

tylko szkoda,ze tlumaczenia tej osobie, iz MC ze sztangą , a jakas tam opcja na suwnicy to 'TROCHĘ' rozne cwiczenia i nie to samo, zupelnie do niego nie docierały
tak wiec pozniej zrobilem jeszce z 2 czy 3 treninig innych partii, a do dalszych treningow pleców wrocilem na RAJ na bałuty, gdzie nikt nawet by nie wspomnial o czym podobnym, juz nie mowiac o tym iz tam ciezary grubo ponad 200kg to na porzadku dziennym chłopaki tyrają ;)
a u lesia z tym bardzo ciezko, jeden dobry znajomych tam chodzi i opowiadał tez o jakims mlodych wyciskaczu (lub 3boiscie) ktory dostal ultimatum ,ze albo zaczniej mniej na sztange zakladac (podczas wyciskan na plaskiej) albo niech zmienia siłkę ,bo niby 'gryfy sie wyginały'

(a chłopak przygotowywał sie do zawodów podobno)
takze ja nie mam pytań, po prostu nie lubie jak ktos stoi nade mną lub non stop obserwuje ,czy np. nie zalozyles o 10kg za duzo na sztange i jeszce gatki w stylu 'jak sie nie podoba to zmien ' no i tak zrobiłem ,poniewaz gym to nie miejsce na takie rozkminy, tylko miejsce gdzie mozna w spokoju potrenowac i na tym sie tylko skupic
Zmieniony przez - Banan w dniu 2009-09-06 00:19:16