SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

[BLOG] NaimaD <-> DamiaN - by w lustrze widzieć mistrza!

temat działu:

Odchudzanie i forma po męsku

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 34833

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Mega motywujące, że ktoś śledzi i czyta, dzięki!

Odnośnie Rosji.. to powiem Ci, że większość z tego co opowiadają to nie do końca prawda Ja mieszkam w takim w sumie miasteczku, gdzie jest ponad 60 tysięcy mieszkańców - jest to tak zwane miasteczko naukowe, bo tu wszystko kręci się wokół Instytutu w którym mam praktyki. I co mogę powiedzieć, nie ma za dużej różnicy pomiędzy Polską a Rosją. Ludzie tacy sami, czasami milsi czasami mniej - tak jak u nas :D - chociaż ja i tak ich w większości nie rozumiem, bo z moim Rosyjskim jest słabo

Ogólnie to właśnie z mojego punktu widzenia mocno odczuwalna jest ta bariera językowa. Tutaj, poza ludźmi w Instytucie, który no wiadomo, że muszą znać angielski, to większość nie zna inne języka niż Rosyjski. Jak pójdziesz do sklepu to ekspedientka na 90% Cie nie zrozumie, jak zapytasz po angielsku. Już bardziej po Polsku, bo to podobny do Rosyjskiego trochę język. Ale np, dziewczyna w recepcji na siłowni trochę gadała po angielsku i dzięki temu kupiłem karnet Chociaż i tak byłem przygotowany, bo zrobiłem sobie na telefonie print screena ich oferty, z ich strony www, gdzie zaznaczyłem ramką karnet dla mężczyzn Trzeba sobie radzić

Z kolei jak jesteś na zakupach, to nie potrzebujesz języka - wszędzie są markety i supermarkety, tak jak u nas. Przy kasie tylko mówisz dzień dobry, jak coś zapytają to się uśmiecham i mówię, że znam rosyjskiego (to jedno ze zdań które potrafię ), płacę i mówię do widzenia. Proste! Najgorzej, żeby wiedzieć co się jeszcze kupuje.. bo przecież tutaj jest cyrylica Wprawdzie samą cyrylicę umiem odczytywać, bo to jest stosunkowo proste, o tyle zrozumienie niektórych słów może być już trudne, bo nie wszystkie są podobne do polskich odpowiedników. I tak np zdarzyło mi się:
- kupić oliwki nadziewane jakaś rybą, a nie same oliwki - były ohydne ,
- kupić ciastko, które miało być słodkie z jakimś dżemem czy coś, a było z farszem z wołowiną

Więc całkiem ciekawie może być, dla kogoś kto nie ogarnia. Ale tak to wszystko wygląda podobnie jak u nas, więc bez problemu można się odnaleźć.

Jeżeli chodzi o jakość jedzenia, to podobnie. Mięso trochę droższe, ale podobnej jakości. Nabiał mam wrażenie, że trochę smaczniejszy ale to pewnie różnica producentów i w Polsce też by kupił lepszy, cena podobna. Jeżeli chodzi o warzywa i owoce to wiele osób mówi że tutaj są gorsze - ja powiem tak: raczej nie są tak wyselekcjonowane. Bo np u nas jak idziesz do sklepu, to wszystkie dajmy na to cebule, wyglądają tak samo, jabłka też. A tutaj nie, znajdą się takie które mają wgl dziwne kształty i takie normalne. Mam wrażenie, że po prostu oni tutaj nie dzielą warzyw na gorsze i lepsze - jak się często robi u nas - są bio, są normalne, a są jeszcze jakieś pasterne

Jeżeli chodzi o smak, to np mandarynki są dużo gorsze niż te, które kupowałem u nas. Ale np kapusta kiszona - omg, nigdy nie jadłem lepszej A w Polsce też nie kupuje w marketach, tylko zazwyczaj na rynku od gospodarzy. Więc to mega plus. Jabłka, gruszki, marchew czy inne warzywa jak np ziemniaki czy buraki podobnie smakują. Nie ma wielkiej różnicy, tak samo cenowo też jest podobnie.

Z dostępnością produktów też nie jest źle - normalnie są cole zero i wszystkie takie normalniejsze rzeczy. Ale np znaleźć w sklepie jakąś półkę BIO to nie da rady. Często jest tak, że tu jest nawet więcej rzeczy w sklepach niż u nas - np ryby suszone w całości - oni to jedzą jako przekąski do TV czy piwa - leżą obok chipsów

Jest trochę dziwnych sytuacji wynikających z ich mentalności: to co się mówi że jeżdżą jak poyebani to trochę prawda Nie raz widziałem jak był korek i ktoś wyprzedzał wszystkich chodnikiem albo poboczem

A jak są skrzyżowania to wszędzie na raz zapalają się zielone światła, nie ma strzałek itp itd. I jest mało czasu na przejście, więc jak chcesz przejść na przeciwko i jeszcze na bok przez skrzyżowanie (90 stopni jakby) to nie zdążysz - dlatego ja chodzę przez środek skrzyżowania I tak nic nie pojedzie, bo auta wszędzie mają czerwone.

Z takich innych absurdów Rosyjskich to np:
- jest taki stary basen niedaleko, dawno budowany. Ostatnio mi znajomy powiedział, że ma NIECAŁE 50 metrów - jakieś 49,9 m. A ja mówię, czemu tak zrobili, przecież by mieli olimpijski.. A on mówi, że to podobno specjalnie, tak żeby Ci z Moskwy nie mogli sobie tutaj na zawody przyjeżdżać
- remontują most nad Wołgą - podobno mieli to zrobić już parę lat temu, ale w końcu się zabrali. Kiedy? Oczywiście zimą Gdzie tutaj temperatura dochodzi do ponad - 20 Jak rozwiązali problem zamarzającej rzeki? Co parę godzin przepływał przez nią spory statek, który rozwalał ten lód zamiast wziąć się za robotę latem, to po co.. To jest właśnie ich mentalność - w sumie to nic im nie przeszkodzi w osiągnięciu celu w ten sposób myśląc

I ogólnie to, żeby już nie przeciągać tego elaboratu, bo mógłbym pisać jeszcze pewnie i pisać To widać, że jest to biedny kraj, im dalej znajdujesz się od Moskwy. Ale z tego co widzę, obserwuje to ludzie tutaj raczej nie narzekają, tylko cisną i robią swoje. Choć to pewnie tylko dlatego, że ich nie rozumiem do końca

A co do tej puszki co ją pokazywałem na zdjęciu powyżej - byłą ohydna Jakaś pasta z tej ikry.. Ble. Jak ogólnie zawsze mówię, że lubie wszystko, to teraz już wiem: że te pasty z ikry i oliwki nadziewane jakąś pastą z ryb są ohydne

Krzyzu zakładaj dziennik, ja też tak myślałem. Ale jak coś się chce zrobić, to trzeba zrobić, bo później się będzie żałować. A tak to co Ci szkodzi, a zawsze dodatkowa motywacja i uczy trochę systematyki

A ja tutaj zostaje na cały miesiąc, tj do końca lutego. Także, jeszcze wiele przede mną

Na razie uciekam na praktyki, wieczorem będzie wpiska z wczoraj z i z dzisiaj!


EDIT: autentycznie wyszedł mi elaborat! Wybaczcie!



Zmieniony przez - naimadswdnx w dniu 2017-02-10 11:17:29
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Wracając do treningowej idei tego dziennika:

09.02.2017 DNT - Czwartek

Menu:
1. Twaróg z cebulką i jogurtem + serek homogenizowany z orzechami włoskimi,
2. Omlet z 5 jaj z warzywami + mandarynki,
3. Pierś z kurczaka + bagietka z mozzarella + warzywa.

BTW: 212/97/104

Wróciłem wczoraj z Instytutu o 22:40 mojego czasu Więc tylko szybka kolacja, wpadł kurczak z bagietką i mozzarellą, chwila na ogarnięcie się i spanie.

Na szczęście nic poważnego mnie nie bierze i wciąż się trzymam. U mnie teraz odwilż, jakieś 0 stopni nawet dzisiaj było, także mam nadzieję, że już będę się trzymał zdrowo do końca

10.02.2017 DT - Piątek

Trening:
1. Podciąganie na drążku wąsko podchwytem CC x10 x7 x6/ tempo 301,
2. Przysiad 65 kg x10 x10 x10/ tempo 301,
3. Pompki CC x10 x10 x10/ tempo 301,
4. MC 85 kg x10 x10 x10/ tempo 301,
5. Unoszenie nóg w zwisie x10 x10 x10/ tempo 030,
6. Unoszenie nóg na ławce poziomej x10 x10 x10/ tempo 103.
+ rozciąganie i rolowanie.

Całość ok 55 min. Po 3 obwodzie myślałem, że zejdę. Dochodziłem do siebie chyba z 5 minut, a w głowie miałem takie ciśnienie, że aż mnie bolała. Ale po jakiś 20 minutach już było ok. Miałem problem żeby zdjąć obciążenie i poodkładać sprzęt na miejsce, nie mówiąc już o ubraniu się Trening sztos.

Dołożyłem w przysiadzie i w MC + 5 kg względem wtorku.

Dzisiaj pani instruktor z siłowni próbowała mnie pouczyć, że podczas przysiady kolana nie mogą wychodzić poza linie palców - fajnie, że zwróciła mi uwagę i nie pozostaje obojętna na takie rzeczy, jednakże jak dobrze wiemy to jest ściema Uśmiechnąłem się tylko i powiedziałem, że nie rozmawiam po rosyjsku, podziękowałem po angielsku za radę, mam nadzieję że zrozumiała chociaż

A tak wgl to przysiady mi dzisiaj wchodziły mega akurat Te ostatnie MC są najgorsze - od 7 powtórzenia już jestem tylko siłą woli to dźwigam.

Menu:
1. Po treningu: Twaróg z jogurtem, granatem i płatkami Nesquik Duo + ciastko, które historię już częściowo opowiedziałem ,
2. Wątróbka z cebulką i jabłkiem + pyrki,
3. Sałatka z kurczakiem, mozzarella, fasolą czerwoną, awokado i ogórkiem,
4. Omlet marchewkowy z 5 jaj i płatków owsianych z jogurtem na wierzchu + pomarańcza.

BTW: 223/98/250

Jeśli chodzi o to ciastko.. to kupiłem z myślą, że będzie słodkie Leżało obok naleśników z dżemem, to mówię musi być słodkie też i tak też wyglądało. A tu bang, jak później sprawdziłem w translatorze to jakiś farsz z wołowiny był w środku - no ale też było dobre
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Wracając do treningowej idei tego dziennika:

09.02.2017 DNT - Czwartek

Menu:
1. Twaróg z cebulką i jogurtem + serek homogenizowany z orzechami włoskimi,
2. Omlet z 5 jaj z warzywami + mandarynki,
3. Pierś z kurczaka + bagietka z mozzarella + warzywa.

BTW: 212/97/104

Wróciłem wczoraj z Instytutu o 22:40 mojego czasu Więc tylko szybka kolacja, wpadł kurczak z bagietką i mozzarellą, chwila na ogarnięcie się i spanie.

Na szczęście nic poważnego mnie nie bierze i wciąż się trzymam. U mnie teraz odwilż, jakieś 0 stopni nawet dzisiaj było, także mam nadzieję, że już będę się trzymał zdrowo do końca

10.02.2017 DT - Piątek

Trening:
1. Podciąganie na drążku wąsko podchwytem CC x10 x7 x6/ tempo 301,
2. Przysiad 65 kg x10 x10 x10/ tempo 301,
3. Pompki CC x10 x10 x10/ tempo 301,
4. MC 85 kg x10 x10 x10/ tempo 301,
5. Unoszenie nóg w zwisie x10 x10 x10/ tempo 030,
6. Unoszenie nóg na ławce poziomej x10 x10 x10/ tempo 103.
+ rozciąganie i rolowanie.

Całość ok 55 min. Po 3 obwodzie myślałem, że zejdę. Dochodziłem do siebie chyba z 5 minut, a w głowie miałem takie ciśnienie, że aż mnie bolała. Ale po jakiś 20 minutach już było ok. Miałem problem żeby zdjąć obciążenie i poodkładać sprzęt na miejsce, nie mówiąc już o ubraniu się Trening sztos.

Dołożyłem w przysiadzie i w MC + 5 kg względem wtorku.

Dzisiaj pani instruktor z siłowni próbowała mnie pouczyć, że podczas przysiady kolana nie mogą wychodzić poza linie palców - fajnie, że zwróciła mi uwagę i nie pozostaje obojętna na takie rzeczy, jednakże jak dobrze wiemy to jest ściema Uśmiechnąłem się tylko i powiedziałem, że nie rozmawiam po rosyjsku, podziękowałem po angielsku za radę, mam nadzieję że zrozumiała chociaż

A tak wgl to przysiady mi dzisiaj wchodziły mega akurat Te ostatnie MC są najgorsze - od 7 powtórzenia już jestem tylko siłą woli to dźwigam.

Menu:
1. Po treningu: Twaróg z jogurtem, granatem i płatkami Nesquik Duo + ciastko, które historię już częściowo opowiedziałem ,
2. Wątróbka z cebulką i jabłkiem + pyrki,
3. Sałatka z kurczakiem, mozzarella, fasolą czerwoną, awokado i ogórkiem,
4. Omlet marchewkowy z 5 jaj i płatków owsianych z jogurtem na wierzchu + pomarańcza.

BTW: 223/98/250

Jeśli chodzi o to ciastko.. to kupiłem z myślą, że będzie słodkie Leżało obok naleśników z dżemem, to mówię musi być słodkie też i tak też wyglądało. A tu bang, jak później sprawdziłem w translatorze to jakiś farsz z wołowiny był w środku - no ale też było dobre
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1272 Napisanych postów 1376 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 28613
Dzięki bardzo za odpowiedź ;)
Przynajmniej dowiedziałem się co tam w Rosji słychać i jak to mniej więcej wygląda od innej strony, nie tylko z filmików na YT :D
W mieścinie obok mojej wybudowali ostatnio basen, jeden z niewielu w Polsce z regulowanym dnem i tez nie jest wymiarowy... Po tym co napisałeś to myślę sobie, że to też mógł być celowy zabieg ;p
Co do Twojego ciastka to przypomniało mi się jak siostra była gdzieś na wyjeździe i kupiła sobie pierogi w Biedzie niestety na słodko z serem (ubzdurało jej się, że to są ruskie bo nigdy nie kupuje gotowców) Zadowolona zrobiła sobie do nich cebulkę na maśle... Po spróbowaniu miała nieźłe zdziwienie ;)

Dziennik może w sumie założę bardziej właśnie dla siebie żeby się bardziej kontrolować itd, bo raczej w miarę monotonnie u mnie ostatnio ;/

A podoba mi się ze mimo wyjazdu cisniesz dalej z treningiem, szama itd.
Wiele osób zapewne by odpuściło, bo wyjazdu, bo nie ma jak, bo język itd.
Tak trzymaj ;)


Zmieniony przez - krzyzu9218 w dniu 2017-02-10 21:49:51
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Krzyzu haha to siostra miała też niezłą minę jak spróbowała co zrobiła

Trzeba ciśnąć dalej, nie ma wymówek. Ja wyznaje zasadę, że jak się coś chce to się szuka sposobu, a jak się nie chce to wymówki Zresztą, miesiąc bez treningów.. to komfort życia znacznie spada

No u mnie też ostatnio trochę monotonia w misce, ale to dlatego, że mam mocno ograniczone tutaj sposoby przygotowania jedzenia. Jeden palnik + garnek i patelnia, nie daje za dużego pola do popisu w sumie - ale trzeba sobie radzić i kombinować

11.02.2017 DT - Sobota

Trening:
1. Push press 40 kg x10 x10 x10/ 103,
2. Wykroki 16 kg x10 x10 x10/ 301,
3. Dipsy CC x10 x10 x10/ 301,
4. Wiosłowanie 65 kg x10 x10 x10/ 301,
5. Unoszenie nóg w zwisie ze skrętem x10 x10 x10/ 030,
+ rozciąganie i rollowanie.

Całość około 55 minut. Chociaż powinno być krócej, ale znów dochodziłem do siebie długo Dołożyłem w wykrokach i w wiosłowaniu. Przy dipsach chciałem zrobić z ciężarem ale zamotałem się przy zapinaniu pasa z obciążeniem i za długo mi schodziło - i tutaj też najbardziej mi tempo ucieka, dlatego chyba będę robił tylko z ciężarem ciała i starał się kontrolować mocno.

Ogólnie trening sztos.

Menu:
1. Po treningu: płatki Nesquik na mleku z twarogiem i gruszką + mini Snickers,
2. Wątróbka z kurczaka z cebulką + puree z ziemniaków + ogórki + mini Snickers,
3. Omlet z 5 jaj z cebulą i pieczarkami + pomidory + kefir,
4. Pierś z kurczaka + kasza jaglana + surówka z marchwi i kapusty kiszonej + jabłko + orzechy włoskie + tran,

BTW: 213/99/245

Poza treningiem to stosunkowo leniwy dzień - odpoczynek mocno





...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
lodzianin1 Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 12819 Napisanych postów 231292 Wiek 42 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1059035
z pierogami to zawsze jest zabawnie

treningi,cykle,suplementacja,odchudzanie,masa pisz-treningirafal@gmail.com

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Zabawa to jest przy lepieniu pierogów

12.02.2017 DNT - Niedziela

Menu:
1. Jajecznica z 5 jaj z cebulką i serem + pomidory + tran,
2. Podudzia z kurczaka gotowane + warzywa + awokado + pomarańcza,
3. Bigos z przepisy Bzyka zmodyfikowany o oliwki + pół bagietki z masłem,
4. Twaróg z jogurtem naturalnym, kakao i gruszką + gorzka czekolada.

BTW: 201/102/100


Idealne makro na DNT. Nawet jak będę miał te 50 ww w DNT to wystarczy, że wyrzucę pół bagietki a i tak będę najedzony

Z ciekawostek, byłem dzisiaj zobaczyć.. 7 metrowe krzesło, największe w Rosji Zatem delikatny spacer - z 2 godzinki mi zeszło, bo jeszcze zakupy.









...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
lodzianin1 Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 12819 Napisanych postów 231292 Wiek 42 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 1059035
dlaczego nie masz zdjęcia na krześle ?

treningi,cykle,suplementacja,odchudzanie,masa pisz-treningirafal@gmail.com

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
Nie byłem dziś przygotowany na wspinaczkę
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 110 Napisanych postów 641 Wiek 25 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 29687
13.02.2017 DNT - Poniedziałek

Menu:
1. Udka z kurczaka podsmażone i podduszone z kapustą i marchwią + tran,
2. Szynka wieprzowa z warzywami + kefir,
3. Jajecznica z 5 jaj + bagietka z masłem + kapusta kiszona i marynowane pomidory,
4. Twaróg z duszonymi jabłkami + kakao.

BTW: 221/103/102

Dziś spokojny dzień, DNT. W sumie poza praktyką to tylko gotowałem i czytałem książkę

Jutro DT.. Zwiększam serię do 4. Boje się tego, ale dam radę! No chyba, że zemdleję




Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

IF

Następny temat

Kilka pytań przed okresem zmian