Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

[Art] Dlaczego Beenhakker nie liczy goli Brożka

-Baca-

Wysłana - 13 maja 2008 20:15    Edytuj Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu


Dlaczego Beenhakker nie liczy goli Brożka

Rafał Stec 2008-05-12, ostatnia aktualizacja 2008-05-12 17:33





Beenhakker nigdy nie stawiał na ligowe gwiazdki, wnioski wyciągając raczej ze zgrupowań i meczów kadry. Brożek swoją szansę przegrał, co sam przyznał po sparingu z USA. Nie przekonał trenera na treningach. Niewykluczone, że nie odpowiada mu również mentalnie. Przypomnijmy słowa Brożka z poprzedniej zimy: "Obawiam się, że w tak silnej drużynie na obecnym etapie mógłbym sobie nie poradzić". Nie mówił o Barcelonie. Interesowało się nim Nancy, francuski szarak.


Syndrom ponownie usuwanego z Premier League Grzegorza Rasiaka doskonale oddaje rozpaczliwe ograniczenie całego polskiego futbolu. Ten napastnik rozbija się po polach karnych angielskiej drugiej ligi, intensywnie ostrzeliwuje drugoligowe bramki, na drugoligowych pułapach bywa wręcz gwiazdą. Jego szarże na pierwszą ligę - najpierw w Tottenhamie, potem w Boltonie - kończyły się jednak fiaskiem. Rasiak okazuje się zbyt wolny, zbyt słaby fizycznie, technicznie niedomagający, niebłyskotliwy, pozbawiony osobowości.

Losy jego rodaków układają się podobnie. Transfer do europejskiej firmy nie staje się sportowym sukcesem, lecz źródłem kłopotów. Piłkarze pojmują, że porwali się na wyzwanie przerastające ich możliwości, i popadają w depresję. Nie dają rady z najróżniejszych względów - np. Włosi opowiadali mi, że w Palermo nikt nie zgłaszał zastrzeżeń do siły, kondycji, techniki czy pracowitości Radosława Matusiaka, ale rozczarowała jego słaba głowa. Polak okazał się taktykoodporny - nie potrafił się po boisku poruszać i niewłaściwie się ustawiał, przez co niemal nie uczestniczył w grze.

Słowem, nasz futbol wypuszcza na rynek produkty w najlepszym razie solidnie przeciętne. Lokalne gwiazdy to, wyjąwszy bramkarzy, pierwszorzędni piłkarze drugorzędni.

Problem odwieczny: napastnicy

Dlatego Leo Beenhakker ma wybitnie niewdzięczne zadanie w wyszukiwaniu napastników, którym przyjdzie strzelać gole na Euro 2008, czyli w turnieju o skali trudności zbliżonej do najmocniejszych lig. Kandydaci dzielą się na dwie grupy - strzelających sporo goli (Paweł Brożek, Artur Wichniarek) lub po prostu nieźle grających w rozgrywkach na niskim poziomie (Marek Saganowski), a także ofiary nieudanych wypraw zagranicznych (Rasiak, Matusiak). Chlubnym wyjątkiem pozostaje Ebi Smolarek, choć nawet on, co znamienne, strzelał w lidze hiszpańskiej gole rywalom mniej wymagającym - Valladolid, Murcii, Getafe i Recreativo Huelva.

Okoliczności skazują zatem Beenhakkera na porównywanie dokonań nieporównywalnych. Jak się ma tytuł króla strzelców Orange Ekstraklasy Brożka do rzadkich i kiepskich występów Rasiaka w Boltonie, bądź co bądź klubie najsilniejszych dziś - wedle rankingu UEFA - rozgrywek w Europie? Jak oszacować wartość dziesięciu goli w Bundeslidze Wichniarka? Czy Saganowski odniósł sukces, ratując drużynę przed degradacją do trzeciej (!) ligi angielskiej? I wreszcie - co zrobić z kanonadą Brożka, skoro bramki seryjnie zdobywane na polskich boiskach mogą się tak samo nie przełożyć na skuteczność w ME, jak bramki Rasiaka w drugiej lidze nie przełożyły się na minimalną choćby skuteczność w Premier League? Na ile dorobek Wiślaka wynikał z miażdżącej przewagi jego drużyny nad resztą stawki?

Usiłuję odgadnąć, czym kierował się Beenhakker, ignorując zawodników wciskanych mu do kadry przez 38 mln trenerów, od kibiców po cenionych ekspertów. Dlaczego zamiast powszechnie podziwianego Brożka zabiera na zgrupowanie Matusiaka, który tkwi w kryzysie od roku? Tezę o rzekomym "przywiązaniu się" trenera do nazwisk odrzucam jako, mówiąc wprost, głupawą.

Krótkie wzloty, dołek i klęska

Wiem natomiast, że reprezentacja potrzebuje stabilizacji, że nie wolno notorycznie wyjmować z niej połowy składu. I ze względów czysto sportowych, i dlatego by uniknąć rozpadu grupy. Tymczasem niemal wszyscy polscy piłkarze miewają jedynie krótkie wzloty, ich forma wiecznie się waha, często wpadają w dołki. Gdyby trener powoływał wyłącznie zawodników, którzy właśnie zaliczyli kilka przyzwoitych weekendów, w kadrze trwałaby permanentna rewolucja. Jesienią np. debiutowałby w niej stadnie sławiony Dawid Jarka, o którym słuch ostatnio zaginął, a nie Tomasz Zahorski

nietrafiający wówczas do siatki. Rotacja szalałaby zwłaszcza w napadzie, bo snajperzy z prawdziwego zdarzenia - bezlitośnie regularni, wiecznie nienasyceni, zdolni sforsować najszczelniejsze defensywy - w ogóle w naszej piłce nie występują.

Nawet osiągi Wichniarka (mnie osobiście brakuje go w kadrze bardziej niż Brożka) przy wnikliwszej analizie tracą na atrakcyjności. Otóż napastnik Arminii Bielefeld w meczach z potęgami Bundesligi wypada beznadziejnie, bardzo źle albo źle. Czołowej piątce tabeli - Bayernowi, Werderowi, Schalke, Bayerowi i HSV - strzelił ledwie jednego gola, w dodatku gola bez znaczenia, w przegranym 1:8 spotkaniu w Bremie. Od "Kickera" dostawał w tych meczach średnio notę 4,75, czyli bliską ocenie "katastrofalnie", a w rankingu na najlepszego gracza Bundesligi zajmuje 189. miejsce. Na 200 sklasyfikowanych! Wyprzedza go aż siedmiu kolegów z Arminii, bo wbrew kibicowskim podejrzeniom Wichniarek nie należy do czołowych napastników ligi, a jego szturm na klub z ambicjami - Herthę Berlin, skończył się tak jak podrygi Matusiaka i Rasiaka. Klęską.

Brożek swoją szansę przegrał

Beenhakker nigdy nie stawiał na ligowe gwiazdki, wnioski wyciągając raczej ze zgrupowań i meczów kadry. Tymczasem Matusiak jednym atutem bije całą konkurencję - jako jedyny obok Smolarka napastnik kadry strzelał gole silnym przeciwnikom. Owszem, to było dawno temu. Ale i w tym roku do siatki trafili tylko dwaj atakujący - on i Zahorski. W tym sensie rzeczywiście utrzymuje się w reprezentacji "za zasługi". Realne, niepozwalające na szyderstwo, które zazwyczaj kryje się za tym określeniem.

Brożek swoją szansę przegrał, co zresztą sam przyznał po sparingu z USA. Nie przekonał Beenhakkera na treningach. Niewykluczone, że nie odpowiada trenerowi również mentalnie. Wciąż nie potrafię zapomnieć jego słów z poprzedniej zimy: "Obawiam się, że w tak silnej drużynie na obecnym etapie kariery mógłbym sobie nie poradzić". Nie, nie mówił wówczas o Barcelonie czy Manchesterze. Zainteresowało się nim Nancy, ot, taki sobie francuski szarak. Czy ostatnio Brożek zmienił się wystarczająco, by podołać wyzwaniu gry na Euro? W lidze debiutował jako niepełnoletni gołowąs. Na boisko nie wbiegł, lecz wskoczył; piłki nie przejął, lecz jej dopadł; publikę wziął dynamiką i entuzjazmem; natychmiast strzelił pierwszego gola, trafił do jedenastki gwiazd kolejki. Grał w najlepszym klubie, zdobył mistrzostwo Europy juniorów. Miał wszystko, co może zaoferować nasz kaleki futbol. Ale potem rozwijał się wolno (nie tylko z własnej winy - tułał się po wypożyczeniach, trenerzy Wisły nie dawali mu grać) i nie wiadomo, czy wzbije się kiedykolwiek ponad poziom ligowy.

Napastnik Wisły obok Trezegueta i del Piero?

A w czerwcu jego los podzielą być może jeszcze bardziej zasłużeni. Jeśli sensację dostrzegamy w pominięciu Brożka, to jak skomentować Euro bez - to niemal pewne - Davida Trezegueta, który mierzy w tytuł króla strzelców Serie A? Jak wytłumaczyć, że cała Italia musi wpychać włoskiemu selekcjonerowi ścigającego się z Francuzem Alessandro del Piero? Jak wreszcie wyjaśnić ledwie kilkadziesiąt minut w reprezentacji trzeciego supersnajpera z ligi włoskiej Marco Borriello? Jeśli realna pozostaje perspektywa Euro bez - lub z ograniczonych udziałem - trzech czołowych napastników Serie A, to tytuł króla strzelców polskiej ligi nie znaczy z międzynarodowego punktu widzenia nic. Z pokaźniejszym dorobkiem od Brożka zdobywali go w bieżącej dekadzie inni pierwszorzędni piłkarze drugorzędni - Tomasz Frankowski oraz Stanko Svitlica. O ich zagranicznych karierach lepiej nie wspominać.
 
Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica [ http://www.ISS-sport.pl]
[http://www.sfd.pl/Liga_Typer%C3%B3w__X_Edycja-t791009.html]

!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!!
!! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 13 maja 2008 20:23 
W większości przypadków polecamy:

Pvl - Mutant Mass

CENA: 219.00zł
Trec - Magnum 8000

CENA: 120.00zł
Optimum - Whey Gold Standard 100%

CENA: 199.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

-Baca-

Wysłana - 13 maja 2008 20:23    Edytuj Cytuj
Pomyslalem sobie ze mało jest artykułow o pewnych problemach.
Na stronie http://www.sport.pl/sport/0,65028.html ukazuja sie artykuły np Rafała Steca i mysle ze moze z niektorych z nich wyniknac ciekawa dyskusja Dlatego tez zamierzam i namawiam innych do tworzenia tematów z artykułem z krotkim swoim podsumowaniem

A teraz co do wyzej napisanego artykułu to zgadzam sie ze Stecem. Wiadomo jak z Brozkiem bywa/ło ze potrafil wiele sytuacji nie wykorzystywac. Dlatego raczej nie żałuje ze nie jedzie na Euro, choc taki Matusiak wogole mnie nie zachwyca, jak napisane jest w artykule spalił sie za granica i nic z tego nie wyszło. Z napastnikow co jada na Euro na pochwałe zasluguje chyba jednynie Smolarek
 
Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica [http://www.ISS-sport.pl]
[http://www.sfd.pl/Liga_Typer%C3%B3w__X_Edycja-t791009.html]

!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!!
!! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -

Malpoludek

Wysłana - 13 maja 2008 20:27    Edytuj Cytuj
Powiem tylko tyle bo nie chce pisac na temat Brozka powolania itp.

Pamietam jak na MS 2006 wszedl w koncowce i strzelil w slupek czy tam poprzeczke, wszedl wtedy tez bodajze Jelen i obaj wzniesli bardzo wiele w tamtym meczu, mimo ze byla to koncowka to zrobili wiecej niz pozostali przez prawie cale spotkanie.
To bylo w meczy z Ekwadorem.

Pzdr.
 
Jestes Piekna Jak Piosenka - Wymiekam.

Powiedz jak Chcesz żeby Się do Ciebie zwracać Mała??
Chcesz Szacunku?? To Nie Udawaj!!!!
Chcesz Milości?? Czy Wolisz Obciągać??

mateuszsz1

Wysłana - 13 maja 2008 20:29    Edytuj Cytuj
Jeszcze go powoła i Brożek bedzie grał w podstawowej 11

Gianluigi

Wysłana - 13 maja 2008 21:13    Edytuj Cytuj
Raczej nie licz na to

-kaczy-

Wysłana - 13 maja 2008 21:20    Edytuj Cytuj
Powszechnie mówi sie, że napastnika rozlicza sie z bramek. I tylko tacy co strzelają powinni grać w kadrze.
Ale z drugiej strony czytając art Steca nie można sie nie zgodzić. Bo faktycznie Brożek strzelał bramki, ale w przeciętnej lidze, Wichniarek w dobrej Bundeslidze, ale słabiakom. I jak oni poradziliby sobie z obrońcami Niemiec czy Chorwacji
Tak można wytłumaczyć ich brak w kadrze. Tylko jak patrze na &quot;osiągnięcia&quot; Żurawia i Matusiaka to -&gt;
Leo dokonał wyboru, jakieś kryteria brał pod uwagę. Oby były one trafne
 
Visca el Barça! Mes que un club!
Znawca -

BPL-G

Wysłana - 13 maja 2008 22:17    Edytuj Cytuj
Bo faktycznie Brożek strzelał bramki, ale w przeciętnej lidze

Matusiak nawet tego nie umial


ogolnie po pierwszym okresi pracy Leo myslalem ze wlasnie nie bedzie mial pupilkow, pewniakow na to wskazywaly poczatkowe mecze
jak sie okazalo ma swoich i tez tych na anty

Zmieniony przez - BPL-G w dniu 2008-05-13 22:19:18
 

Znawca -

Black Pete

Wysłana - 13 maja 2008 22:25    Edytuj Cytuj
Ciekawy artykuł, można się zgodzić z tym punktem widzenia, chociaż Brożek i Wichniarek może i strzelali słabym zespołom ale przynajmniej strzelali.

Nie wiem ile goli mają w sumie w tym sezonie wszyscy powołani przez Leo napastnicy, ale pewnie mniej niż jeden Cristiano Ronaldo.
 
Nagrody w Typerze sfd.pl funduje Sklep Kibica [http://www.ISS-sport.pl]
[http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__X_Edycja-t791009.html]
Specjalista -

Vieira

Wysłana - 13 maja 2008 22:40    Edytuj Cytuj
Każdy trener ma swoja koncepcje, np. Domeneh woli miec w ataku grajacego końcówki Anelke, czy tez siędzacego przez większosć sezonu na ławce Barcelony Henryego niż grajacego w podstawowym składzie Trezegueta, aktualnego wspoł-lidera klasyfikacji strzelców Włoskiej Seria A.


Jęśli Leo woli mieć Matusiaka niż Brożka jego koncepcja. On za Nia bedzie odpowiadał po ME, narazie nie ma sensu krytykowac/podważać jego decyzji. Faktycznie Matusiak to zupełnie inny czlowiek w kadrze niż w klubie( a Brożek wręcz odwrotnie). Nie zapomnijmy,że Leo bedzie miał z kadra ponad 2 tyg. na przygotowanie ich do turnieju. Przez ten czas, naprawde wydaje mi sie ,zę z Matusiaka wycisnie to co z niego najlepsze, co pokazywał w kadrze w najważniejeszych meczach. a na Euro wszystkie mecze sa najważniejsze
 
juve!!!

Znawca -

bodymaker

Wysłana - 13 maja 2008 22:43    Edytuj Cytuj
jest też tak, że Brożek musi coś udowodnić przez 45 minut i gra z takim poczuciem, a niektórzy mają kredyt jak na platynowej karcie Master Card.
 
Sklep kibica www.ISS-sport.pl sponsorem Ligi Typerów! Zagraj z nami!
[http://www.sfd.pl/Liga_Typerów__VII_Edycja-t567860.html]
Specjalista -

-kaczy-

Wysłana - 13 maja 2008 22:47    Edytuj Cytuj
Matusiak nawet tego nie umial
Dokładnie, za to na Euro nie powinien jechać.
Ale to tylko nasze zdanie, Leo coś w nim widzi

strzelali słabym zespołom ale przynajmniej strzelali
Też sie zgadzam. Napisałem, że napastników rozlicza sie z bramek

Ogólnie to próbuje, podobnie jak Stec, zrozumieć pewne wybory Leo.
I może ma on nosa do zawodników, i jedni pasują do jego koncepcji, drudzy nie, albo jak wspomniał BPL-G niektórzy jadą za zasługi
 
Visca el Barça! Mes que un club!
Znawca -
 
Odpowiedzi jest na 2 strony.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

[Art] Dlaczego Beenhakker nie liczy goli Brożka

Strony:  pierwsza  2   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.