Pamiętam, jak przez to przechodziłem.
Gdy mnie ludzie z klasy zobaczyli jak na przerwie wyciągam pojemnik w którym był zestaw z ryżem, kukurydza, pomidorem, ogórkiem i kurczakiem, polane oliwą z oliwek

...
Tak wielkie gały że jeszcze nie widziałem tych pajaców w takim stanie. Ale już wtedy byłem największy w klasie więc nikt nie śmiał mi nic powiedzieć złego

Na pewno to była dla nich jakaś sensacja, więc plotkowali

Po kilku dniach wyszło na to, że wielu by tak chciało, ale nie są w stanie się zebrać w sobie i zrobić jakiś dobry posiłek. A już te spojrzenia dziewczyn ze szkoły...

Ja tam widzę same plusy w tym!
Faktem jest, że chodzę do liceum pełnego kujonów i pajaców, ale to inna sprawa
